czwartek, 5 listopada 2015

Pielęgnacja latem

Pod koniec wakacji wyrwałam się jeszcze do Chorwacji na ostatnią chwilę,robiłam z włosami takie cuda że grzecznie zniosły palące słońce i słoną wodę na przemian.
Udało się to dzięki samodzielnie robionej mgiełce z olejem z pestek malin,witaminą E i arniką górską,a także dzięki odżywce z filtrem Pilowax,o której wspominałam w poprzednim poście.Przed każdym wejściem do wody nakładałam olej,co mnie zaskoczyło,w domu zdarza mi się nie domyć oleju,natomiast po wyjściu z wody i obowiązkowym spłukaniu pod natryskiem włosy były zupełnie czyste,bez śladu oleju lub odżywki.
Zdjęcia z Cro włosowo-niewłosowe ;)




Udało mi się dorwać całkiem ciekawe produkty do włosów,których nie widziałam u nas i oczywiście bio kremy od lokalnego wytwórcy :)



Taki motywator znalazłam w zabytkowej części Splitu :)
t



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz