piątek, 19 czerwca 2015

Ndw w piątek ;>



Zafundowałam moim włosom pielęgnację,na którą przepis odkryłam niedawno Tu.
Jako że miałam dużo roboty i nie mogło mi nic ściekać po szyi to zmodyfikowałam przepis.Nie dałam tyle wody,zaledwie odrobinkę to rozmieszania składników.Nie mogłam się zdecydować więc dałam trochę oleju arganowego i z czarnuszki,a jako bazę Kallosa Banan.
Nie patrzyłam czy nakładam 10 cm  od skalpu czy mniej,więc mieszankę trzymałam dwie godziny.
Kolejna rzecz warta polecenia to turban na koczku ze skarpetki-znalazłam gdzieś ten patent i jest świetny,zwijam włosy w koczek,owijam czepkiem i nakładam na to skarpetkę frotte,taką ciepłą i puchatą i lekko podgrzewam.
Z bolącym sercem podcięłam końcówki,więc pod koniec mycia nałożyłam jeszcze Nivea Long Repair.
Moje włosy po tym były niesamowicie miękkie i gładkie,nigdy nie osiągnęłam takiego efektu.Niestety nie mam zdjęć zaraz po myciu bo po tym nałożyłam glutka lnianego,chciałam zakręcić włosy przed fotografem,ale  z uwagi na wilgoć na dworze od razu się wyprostowały.
 Tu zaraz po nałożeniu glutka,w trakcie "zakręcania, mimo słabej jakości, widać jak się błyszczą.Drugie po ponownym podcięciu końcówek,szału nie ma,ale wyglądają zdrowiej.Trzecie z sesji z obrączką z poprzedniego postu,ale ze wzlędu na znośne ułożenie włosów wrzuciłam jako efekt zabiegu.


4 komentarze:

  1. Hurra! Kolejna blogerka z bardzo długimi włosami! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję :D Mam nadzieję że szybko odzyskają kondycję i będą jeszcze dłuższe <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby! :) Masz jakiś konkretny cel w zapuszczaniu? :)

      Usuń
    2. Jak na razie to czekam aż urosną do bioder i się wzmocnią a potem się zobaczy czy będę je trzymać na jednej długości czy będą rosły dalej :)

      Usuń