niedziela, 7 czerwca 2015

Moje zabiegi-czyli co robiłam a czego nie

Stan włosów muszę poprawić,ale ciągle myślę co doprowadziło do takiego ich wyglądu.Niby dalej są grube,ale masowo wypadają,straciły na połysku i puszą się.
Nigdy nie:
-farbowałam
-prostowałam/kręciłam
-suszyłam suszarką(raz na trzy miesiące się zdarzy,ale to z konieczności)
-stosowałam wielu kosmetyków do stylizacji-moje włosy albo ułożą się same albo nic im nie pomoże,są niesforne,a ja zbyt ruchliwa żeby utrzymać stylizację na głowie.
Zdarza mi się:
-wystawić je na ostre słońce,slyszałam że to nie służy
-wychodzić na mróz w mokrych brrr...
-farbować gotową henną w płynie,na razie jedna próba,zabieram się za Cassię Khadi albo jakąś hennę barwioną w proszku.
Zawsze:
-Czeszę włosy kilka razy dziennie,plączą się
-Często związuję,bo są niesforne,ale lekko,żeby ich nie pognieść
-odżywiam się zdrowo-jem ogrom owoców i warzyw,piję duzo wody i dodatkowo jestem wege od dawna.
-domykam łuski włosa po myciu chłodną wodą
to ich stan obecny,są bardziej napuszone niż zwykle,bo myłam nie swoim szamponem i nie dociążyłam ich


2 komentarze:

  1. Masz bardzo ładne włosy. Widzę parę podobieństw do swoich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) niestety do ideału im daleko,za to twoje są takie śliczne,szczerze zazdroszczę,takie błyszczące i falowane

      Usuń